Agata Ziembińska
„Samoakceptacja”
Czas urodzin świętowania mija niczym lepszy rozmiar ubrania.
Do czterdziestki liczyć lata umiałam, a po jakby dodawać zapomniałam.
Kiedyś z domu bez makijażu nie wychodziłam, a teraz naturalny wygląd polubiłam.
Czy to wynik się zaniedbania czy może odpuszczenia wyglądem się zamartwiania?
Ach chciałoby się mieć lat mało, ale doświadczenia życiowego to już oddać by się nie chciało.
Pozostaje zmieszane, nie wstrząśnięte uczucie, że akceptacja zostaje. Tylko czy teraz łatwiej się rano wstaje?
*Do powyższego tekstu mojego autorstwa, ilustracja wygenerowana przez ChatGPT.