Agata Ziembińska
„Happy end”

Czy książkę czy film wybieram to na szczęśliwe zakończenie ręce zacieram.
Kiedyś mnie to rozczulało i w sferze marzeń lądowało.
Aż wierzyć mi się nie chciało, gdy mnie olśniło, że moje pragnienie romantycznej miłości się spełniło.
Teraz dobry film czy książka mi przypomina, że pod tym względem szczęśliwa ze mnie dziewczyna.

*Do powyższego tekstu mojego autorstwa, ilustracja wygenerowana przez ChatGPT.